Zapraszamy do lektury w nowej czerwcowej Architekturze.
Zapraszamy do lektury w nowej czerwcowej Architekturze.
Gratulujemy naszym kolegom z Medusy Group ciekawego projektu muzeum morskiego, który zdobył trzecią nagrodę w konkursie organizowanym przez SARP. Uzasadnienie Jury:
Jednorodną kompozycję bryły, posiadającą zdyscyplinowany i konsekwentny wyraz architektoniczny budujący ciekawe napięcia formalne z otoczeniem. Powściągliwą, elegancką a jednocześnie dynamiczną rzeźbiarską formę obiektu, mogącą stać się charakterystycznym, rozpoznawalnym znakiem w panoramie miasta. Ikoniczne zdefiniowaną kubaturę budynku przy użyciu estetyki „odlewu”.Umiejętną interpretację zapisów planu minimalizującą powierzchnię zabudowy parteru, w zaskakujący sposób kształtując publiczne przestrzenie wokół bryły obiektu. Jednocześnie zastrzeżenia sądu budzi: sposób wpisywania otworów okiennych i kształtowania partii wejściowych w elewacjach budynku.
Po doświadczeniach z placówkami pilotażowymi w Katowicach i Warszawie dokonaliśmy paru zmian. Przede wszystkim wykonanie mebli zlecone zostało innej firmie. W pierwszych dwóch placówkach ich jakość była zupełnie nieakceptowalna. Studio IDO, które przejęło produkcję mebli wprowadziło nie tylko inne rozwiązania mobilności modułów, ale również zapewniło wzorowe wykończenie w każdym detalu. Przetestowany został również kolejny rodzaj posadzki i nieco inne lampy.
Najważniejsze dla nas jest to, że na dzień dzisiejszy idziemy w dobrą stronę. Jeszcze milon pilotaży i będziemy blisko perfekcji.
Zdjęcia wykonała dla nas Agnieszka Wawro.
Na potrzebę projektu Ogrody Rozbarku realizowanym w Bytomiu przez kanadyjskie stowarzyszenie Jour De La Terre stworzyliśmy mały folder promocyjno informacyjny. To nasz wkład w projekt, który może trochę zmienić oblicze Bytomia, a zwłaszcza jego przestrzeni rekreacyjnej – publicznej. Nasz folder jest kontynuacją myślenia całego zespołu, w sposób skromny ale zarazem czytelny i atrakcyjny dotyka podstawowych założeń planowanej transformacji pejzażowej terenów Rozbarku. Bardzo istotne dla nas jest aby wszystkie elementy składające się na to interdyscyplinarne przedsięwzięcie, w tym także materiały promocyjne, były spójne i stanowiły integralną część projektu.
Tematam przewodnim dla konkursowego plakatu promującego noc muzeów w Warszawie była postać Marii Curie Skłodowskiej. Naszym zdaniem dość dziwne połączenie roku pamięci polskiej laureatki nagrody Nobla z akcją nocnego zwiedzania galerii. Ale co dziwne to i intrygujące. Popełniliśmy parę projektów…
Zaczęło się niewinnie. Z okna w sąsiednim budynku zaczął wydobywać się dym. Smutny widok jednak nic nadzwyczajnego. W przeszłości wielokrotnie dzwoniliśmy na straż z informacją, że pali się kontener na śmieci lub dymi się z klatki schodowej. W Bytomiu znajduje się wiele pustostanów, które są miejscem schronienia dla bezdomnych. Dym zauważył Lukas ze Sztutgardu pytając „Czy u was to normalne?”. Weszliśmy na dach aby zobaczyć jak daleko jesteśmy od źródła pożaru. Okazało się że pali się w Kinie Gloria z którym połączeni jesteśmy wspólną ścianą. Dym robił się coraz gęstszy, przeciskał się przez wszystkie możliwe szczeliny. Po chwili był już u nas w pracowni. Szybko zaczęliśmy ewakuować najważniejsze dokumenty, serwer, kluczowe komputery, zieloną herbatę i złoty rower Przema. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Po kilku godzinach akcji w której brało kilkanaście wozów strażackich – uspokoiło się. W momencie kiedy pojawiły się żarty, westchnięcia ulgi i informacja w radiowej trójce że pożar został opanowany zawalił się dach w płonącym budynku a ogień przecisnął się przez dym ujawniając prawdziwy stan sytuacji. To był dla nas dramatyczny moment. Zobaczyliśmy gigantyczny pożar nad naszą pracownią pochłaniający wszystko. Byliśmy przekonani, że płonie również dach pracowni.
Potem straż odsunęła nas i wszystkich gapiów dając dostęp strażakom. Nam przez kilkanaście godzin, w których trwała akcja pozostały domysły i czarne wizje końca.
…. O świcie następnego dnia wpuścili nas do budynku. Nie mogliśmy uwierzyć, że wszystko jest na swoim miejscu nietknięte, dokładnie tak jak zostawiliśmy.
Każdy z nas szuka wytłumaczenia na swój własny sposób, zgodnie z tym co widział i w co wierzy. Do jednego jesteśmy zgodni – mieliśmy szczęście.
start projektu wiosna lato 2011
Polecamy…
Do naszego zespołu dołączył na jakiś czas Lukas Stopczynski ze Stutgartu na codzień studiujący w State Academy of Art and Design. Jedną nogą u nas drugą w Galerii Kronika będzie łącznikiem w naszych wspólnych działaniach. Mamy jednak małe obawy… Znając nasz niewybredny dowcip to nie będzie miał u nas lekko
Praca nad regałem z Kist zainspirowała nas do tego stopnia, że postanowiliśmy temat kontynuować. Potencjał plastikowych skrzynek jest niemal niewyczerpalny. Ilość ich wzorów, kolorów, kombinacja połączeń i zastosowań daje duże pole dla kreatywności. To co nas najbardziej wciąga w ten koncept to inne, ponowne zastosowanie przedmiotu. Re-use rozumiany przez nas jako zmiana kontekstu przedmiotu wraz z jego przeznaczeniem wciąga nas w grę doszukiwania się jego innych wcieleń.